Beznadzieja i cierpienie.
Obiecuję, że nie jest to obecnie wołanie o pomoc i nie rozważam tego w tej chwili. Nie jestem dla siebie zagrożeniem.
Ale czy ktoś inny ma dni, w których po prostu ma ochotę się poddać, obżerać się słodkimi przekąskami i wszystkimi ulubionymi, szkodliwymi dla ciebie potrawami i powiedzieć mu: