Dziś mija 23. rocznica zdiagnozowania cukrzycy typu 1. Nie mam nic pozytywnego do powiedzenia na ten temat. Co powinieneś zrobić w rocznicę cukrzycy? Widzę, że ludzie cały czas je świętują.
Kontynuuj dobrą pracę, staraj się ulepszyć to, co możesz i miej nadzieję na wyleczenie prędzej czy później.
Pozytywem jest to, że nadal tu jesteś. Przeżyłeś kolejny rok z chorobą, która nieco ponad sto lat temu była wyrokiem śmierci. Nie tylko przetrwałeś cały rok, ale masz także dostęp do niesamowitej technologii i nowoczesnych, biologicznie opracowanych wersji insuliny, które pozwalają ci na taką elastyczność, która była nie do pomyślenia zaledwie kilka lat przed moimi narodzinami, czyli od połowy do końca lat 80.
To nadal jest do bani. W cukrzycy nie ma nic wspaniałego. Nie świętujemy choroby, która nieleczona nas zabija.
Ale skupianie się tylko na tym, co jest do bani, tak naprawdę nie sprawi, że twoje życie stanie się lepsze. Ignorowanie wszystkich sposobów, w jakie udało ci się osiągnąć naprawdę dobre życie z czymś takim gównem, wcale ci nie pomoże. Jeśli jesteś w sytuacji, w której potwierdzasz, jak bardzo i
[deleted]
To nie znaczy, że nie możesz pracować nad docenianiem dobrych rzeczy. Oznacza to po prostu, że jest trudniej.
Nie trać nadziei, zapoznaj się z historią doktora Bernsteina, u którego w 1946 roku zdiagnozowano typ 1 i monitorowanie poziomu glukozy było trudne. dożył 90. roku życia.
Świętuj ŻYCIE!